Recenzja książki Allena Carra „Koniec z kacem”

„Koniec z kacem”

Recenzja książki Allena Carra „Koniec z kacem”

Witam drogie czytelniczki!

Znacie serię Allena Carra?

Właśnie weszłam w posiadanie jego trzech bestsellerowych książek: „Koniec z paleniem”, „Koniec z kacem”, „Koniec z dietami”.

Zaczęłam lekturę od drugiej w kolejności podanej powyżej, ponieważ ostatnio… dużo imprezuję. Poza tym tytuł natychmiast skojarzył mi się z zapamiętanym kadrem ulubionego filmu „ Dziennik Bridget Jones”. Dokładnie sceną, w której moja ulubiona bohaterka  śpiewa  pijackim dyszkantem, ubrana w różową bluzeczkę i srebrne rogi renifera, kiwając się na stole z papierosem w dłoni. Łałłł! Ale pieprznie, odlotowo zbłaźnia się w wielkim stylu! Zawsze przechodzą mnie dreszcze, gdy patrzę na pobłażliwą minę jej atrakcyjnego szefa, w tej roli niezastąpionego Hugh Granta i czuję przepływające i wibrujące emocje na widok jego błysku w oku: mieszankę wstydu, lekkiej pogardy, przyjemnego zażenowania, niewiarygodnego podziwu oraz odrobinę zazdrości. Prawdziwy koktajl, który uderza do głowy jak łyk szampana! O mocniejszym alkoholu nie wspomnę…Co za emocje!

Pochylam niecierpliwie głowę nad książką. Chcę szybko poznać cudowne przepis na koniec z kacem, żeby…być jak Bridge Jones bez tzw. odczuwalnych „ skutków ubocznych”…

Będę mogła częściej przeżywać te cudowne emocjonalne mieszanki koktajlowe, „sięgać do gwiazd”, upajać się życiem na totalnym luzie…

Co pisze Allen Carr?

Na początek trochę o samym alkoholu: „ narkotyk”, „trucizna”, „ substancja znieczulająca”, „ uzależnia”, „ nie ma dobrego smaku”…  Powoduje depresję, utratę samokontroli, wyzwala agresję…Uhm, trochę „ niesmaczne”. Mam poczucie dyskomfortu i czuję się lekko rozczarowana: przecież ja to wszystko wiem! No…może nie wszystko, ale ogólnie „ ogarniam” problem dzięki edukacji szkolnej.

Czytam dalej…

Kończę pierwsze pięćdziesiąt stron książki  z poważniejszym obrazem filmowym przed oczami: człowieka, w tej roli porywający i wzruszający do szpiku kości Ralph Fiennes, który uzbrojony w potłuczone butelki pomiędzy palcami jednej dłoni i mały nóż myśliwski w drugiej, przygotowuje się do ostatecznej walki o życie z przywódcą stada wilków. Odczuwa strach i inne nieprzyjemne emocje jak każdy zwykły człowiek…Czuję jego siłę i wolę walki pomimo odczuwanej grozy sytuacji…Czuję, podobnie jak on, determinację i spokój…Mobilizuję razem z nim całą odwagę, aby przeciwstawić się realnemu niebezpieczeństwu.

Czym jest odwaga? Wg Allena Carra- „ zdolnością panowania nad strachem”, bezpiecznym „oswajaniem” negatywnych, czy kłopotliwych emocji, bez potrzeby znieczulania się alkoholem.

Mimo to zawsze jest atrakcyjny: „ pije alkohol 90% mieszkańców Wielkiej Brytanii”- bronię swojego filmowego wyobrażenia o atrakcyjnym luzie w wykonaniu Rene Zelweger- filmowej Bridget, cytatem zapożyczonym z czytanej właśnie książki. Polemizuję jeszcze długo, mimo woli przyjmując do wiadomości, że Allen Carr w błyskotliwy sposób obala moje przestarzałe wyobrażenia i szkodliwe stereotypy związane z nadużywaniem alkoholu.

Nadal mam rozpaczliwą ochotę „ pić”, bo chcę się dobrze bawić…Historia z „ dzbanecznikiem” jest pouczająca i z „ dreszczykiem”, ale czytam dalej szukając owego „ antidotum” na kaca…

Zachłystuję się Single Malt Scotch Whisky na zakończenie lektury… Podobnie jak moja ulubiona bohaterka degustuję zawsze „dobry” alkohol z książką w dłoni, np. przeklinając wszystkich mężczyzn, którzy złamali mi serce.

Wstaję z kanapy, odkładam książkę i ostentacyjnie wrzucam śliczną butelkę „szkockiej”, do połowy zapełnioną drogim trunkiem w moim ulubionym kolorze zachodzącego słońca, do pojemnika na śmieci. Następnie z godnością ścieram z siebie resztki rozlanego alkoholu ze świadomością, że skończyłam na zawsze z Bridget Jones dzięki  Allenowi Carrowi, który, użyję tu przydatnego kolokwializmu, strasznie mnie „ wkurzył”!

Na co komu potrzebna jest świadomość, że nie jest sobą?

Muszę zreorganizować swoje życie.

Wcale nie chcę, ale muszę.

Niestety przeczytałam tę książkę.

Niezwykłe antidotum na kaca, czyli książkę Allena  Carra „ Koniec z kacem” poleca „Wkurzona”.

Joanna Dąbrowska


Dodaj komentarz